Koniec końców

No i cóż…

Wypada dać ostatni wpis.

I to zrobię.

I dlatego korzystając z tej sposobności chciałaby podziękować wszystkim ludziom którzy stworzyli to show.

Ni tylko będąc tu adminami ale także uczestnikami.

Chciąlabym podziękować Alex za niezwykle fantazyjne zadania.

Dżo za to że zna tyle języków,i za to że jest świetną dziewczyną.

Ewce za to że ma takie poczucie humoru.I za jej dobre rady.

Błażejowi za to że lubiłam z nim rozmawiać po prostu.

No i to chyba wszyscy.

See ya!

Opublikowane w: on luty 5, 2008 at 4:27 pm Komentarze (1)

Przerażenie pomieszane ze stresem.

Jutro najważniejszy dzień w życiu;)

Doczekać się już go nie mogę po prostu.

Chyba tak jak każdy z nas klubowiczów.

Jutro klamka zapadnie:P

Stresuje się bardzo.

Ale cóż jak to mówią “raz się żyje.”

To prawda.

W życiu trzeba wszystkiego spróbować:P

Dzisiaj doznałam ogromnego przerażenia.

Przerażenie to związane jest z moją szkołą a raczej z ludźmi w niej przebywającymi.

A mianowicie:

Odkryłam że z wielką łatwością przychodzi im ranienie i wyśmiewanie się z innych ludzi.

To jest wprost niewiarygodne.

Jak ktoś mi kiedyś powiedział:Ludzie tylko w grupie są silni,zdolni do zadawania bólu.Gdy są sami są nikim.

I ja się z tym w pełni zgadzam.

Ale cóż są ludzie i ludziska.

A nad gustami i nad cechami ludzi się podobno nie dyskutuje.

Dlatego ja pozostawiam ich postawy bez komentarza.

Pozdrawiam.

See ya!

Opublikowane w: on luty 4, 2008 at 6:30 pm Komentarze (1)
Tags: , , , ,

W miłości nikt nikogo nie może mieć na własność.

“W miłości nie można się wzajemnie ranić,bo przecież każdy odpowiada za własne uczucia i nie ma prawa potępiać drugiego.

Czułam się zraniona gdy traciłam mężczyzn których kochałam.

Dzisiaj jestem przekonana że nikt nikogo nie traci,bo nikt nikogo nie może mieć na własność.

I to jest prawdziwe przesłanie wolności:

Mieć najważniejszą rzecz na świecie ale jej nie posiadać.”

Fr.książki P.Coelho”Jedenaście minut”

No właśnie.

Mieć najważniejszą rzecz na świecie ale jej nie posiadać.

Cóż to oznacza.?

Moim zdaniem w dzisiejszych czasach ludzie przywiązują się do siebie tak bardzo że nie wyobrażają sobie bez siebie życia.

Ale czy słusznie.?

W tej sprawie są przysłowiowe “dwie strony medalu”

Z jednej strony tak ponieważ czują się wtedy kochani bezpieczni szczęśliwi.No idylla poprostu.

Ale z drugiej strony to nie jest dobre.

Im bardziej się przywiążemy tym później bardziej cierpimy z powodu ukochanej osoby.

” A to drań podobno tak mnie kochał”-myślimy.

Ale czy kiedyś próbowaliśmy odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego nasz związek się rozpadł?

Im bardziej się zagłebiamy w to pytanie to bardziej na nie nie potrafimy udzielić odpowiedzi.

“Wpłynęło na to wiele czynników”-odpowiadamy.

Ale jakich czynników?

Tego nie wie nikt.

I nigdy się nie dowie.

Przecież w każdym związku są inne powody rozstania.

“Ale on był tylko mój”

Nie,nikt nikogo nie może mieć na własność.

Nigdy tak nie było i nie będzie.

I należy się z tym liczyć.

Opublikowane w: on luty 3, 2008 at 5:28 pm Dodaj komentarz
Tags: , , , ,

Świat wirtualny a rzeczywistość.

Witam ponownie^^

Dzsiaj chciałam poruszyć temat który mi osobiście spędza sen z powiek.

W dzisiejszych czasach wielu z nas nie umie rozgraniczyć rzeczywistości od świata wirtualnego.

I to mnie najbardziej martwi.

Bo ludzie żyją problemami swoich kolegów z czatów czy z gg,często zapominając o problemach swoic.Zapominają także o swoich bliskich.

Bliżsi stają im się ludzi ze świata wirtualnego.

A przecież tak nie wolno.

Nie wolno dlatego,bo w końcu nasi przyjaciele pomyślą że ważniejsi są dla nas obcy ludzie.

W końcu się przyjaciele od nas odsuwają i zostajemy sami.

I dopiero teraz myślimy ze mogliśmy postępować inaczej.

Ale niestety nikt jeszcze nie znalazł recepty na cofnięcie czasu.

W internecie możemy udawać kogo tylko chcemy.Możemy z siebie zrobić ludzi idealnych bez skazy.

Ale wiekszość z nas w internecie pozostawia cząstkę siebie.Siebie nieudawanego.

Przez swoją naturalnośc zyskujemy znajomych z którymi można pogadać niemal o wszystkim.

Ale niekiedy niektórzy żerują na naiwności ludzi z internetu.

Myślą że ludzie` po drugiej stronie`nie mają móżgu i nie posiadają zdolności myślenia.

A to nieprawda .

Człowiek po drugiej stronie umie racjonalnie myśleć i wywnioskować kiedy ktoś kłamie.

Przynajmniej ja potrafię chyba.

I tym akcentem kończę wpis^^

Pozdrawiam.

See ya!

“Komputera szmer i ekranu blask-tu realny świat nie ma żadnych szans :D

Opublikowane w: on luty 2, 2008 at 10:53 pm Dodaj komentarz
Tags: ,

Dwa światy-show z równie ciekawą teraźniejszością.

Przyszedł czas żeby opisać to co dzieje się w Dwóch światach w chwili obecnej.

Wpis o wiele łatwiejszy od poprzednich.

dlaczego?

Bo tutaj na szczęście nie trzeba zbytnio wysilać szarych komórek żeby przypomniały sobie co było hen hen czasu temu.

Tu wystarczy pamięcią sięgnąć do wydarzeń sprzed tygodnia.^^

Więc pozwólcie że zacznę:

Gdy Alex ogłosiła zadanie trochę się przestraszyłam że nie sprostam jej wymaganiom.

Ale jak się okazało nie taki diabeł straszny jak go malują^^

Założyłam bloga,odpicowałam go trochę i zaczęłam dodawać wpisy i te regulaminowe i te takie które się nazywają wpisami dającymi do myslenia chyba.

Wypadałoby trochę teraz napisać jak ma się sytuacja teraz,w tym momencie w show.

W klubie panuje atmosfera fajna.Nikt przez swoje wpisy nie chce zdradzić że stres go zżera okropny.

I żeby nie było mnie też zżera.

Cały czas człowiek myśli nad tekstami umieszczonymi na blogu.

Czy są dobre,czy zawierają jakiś przekaz czy rozbawią czy wzruszą.

Każdy z nas czeka tylko tego 5 lutego.Wtedy klamka zapadnie.Nic już nie będzie można zrobić.

Dlatego teraz zanim jeszcze oddamy nasze blogi w ręce jurorów staramy się zablysnąć jako pisarze.^^

Można śmiało powiedzieć że to zadanie nam się jako tako udaje.

Cały czas z pozostałymi uczestnikami rozmawiamy o show.Typujemy zwycięzce,rozmawiamy co zrobimy z pulsarami kiedy któreś z nas je wygra.

Całkiem fajne te rozmowy są.

Pilnujemy siebie nawzajem żeby żadne z nas nie zapomniało dodać wpisu.

Ale także zostawiamy komentarze na naszych blogach.

5 luty w naszym życiu będzie to data magiczna.

Wtedy po 100 dmiach ciężkiej harówki okaże się kto zostanie wielkim zwycięzcą a kto równie wielkim przegranym.

Ale wg mnie nie będzie tu przegranych.

A dlaczego?

Już tłumaczę;)

Ponieważ każde z nas wyjdzie z tego show bogatszy.

Bogatszy nie w sensie materialnym lecz duchowym.

Bogatszy o nowe doświadczenia,doznania.

Bogatszy o nowe znajoności,oraz jeżeli mogę to tak nazwać przyjaźnie.

Każdy z nas mam nadzieję odkrył w sobie w czasie trwania tego show jakieś nowe cechy.

Cechy o ktorych nie miał nawet pojęcia.

Ja napewno odkryłam w sobie 2 cechy których tutaj nie zdradzę.^^

I tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszy wpis(napewno nie ostatni)o teraźniejszości w naszym show.

Pozdrawiam.

See ya.!

 

 

Dwa światy-show z ciekawą przeszłością.

Witam ponownie.

Dzsiejszy wpis będzie o reality show.A raczej o jego przebiegu.

;) Zaczynam.

Casting do Dwóch światów rozpoczął się w połowie października a skończył sie pod jego koniec ,a dokładnie 27 dnia miesiąca.

Alex drogą castingu spośród 60 osób wybrała tych 20 najlepszych:10 dziewczyn i 10 chłoapaków.Zapowiadała się ostra gra,i rzeczywiście tak było.

Zostaliśmy przywiezieni do Wrocławia i tam mieliśmy czekać na Alex i jej dalsze instrukcje.Zjawiła sie ona po około 20 minutach i kazała iść za sobą.Po 30 minutowej wędrówce doszliśmy na plac.Stały tam 2 domy:jeden dla dziewczyn drugi dla chłopaków

Alex po krotce objaśniła nam zasady panujące w show:

Zadanie raz w tygodniu.

Co tydzień odrzucamy 1 uczestnika bądź uczestniczkę.

Za wykroczenia dostajemy żółte kartki.2 żółte=1 czerwona=wypad z show.

A i zaznaczyła jeszcze jedną zasadę:NIE WOLNO NAM ODWIEDZAć DOMóW PRZECIWNIKóW.Powiedziała to z takim akcentem że nikt już nie chciał się o nic dopytywać.Ale wśród chłopaków słychać było pomruk niezadowolenia.Ale wystarczyło jedno spojrzenia chłopaków na Ewkę i Lagunę żeby wiedzieli że dziewczyny coś szykują.

Po wykładzie Alex poszliśmy do domków,Z dziewczynami dobieralyśmy sobie pokoje.Moimi współlokatorkami miały być Magda Ewka i Dżo.Pozostałe 3 pokoje zajmowały pozostałe dziewczyny:Paulina Kasia Justyna Natalia Kamila Lilka.Gdy juz sie jako tako wypakowalyśmy(była to ok.2 w nocy) postanowiłyśmy iść spac bo na drugi dzień czekało nas zadanie pierwsze.No i sie nie pomyliłyśmy.Alex około 8 rano wparowała do naszego domu z chłopakami i zaczęła odczytywać zadanie.Naszym zadaniem było wymyślenie śmiesznych reguł o sobie.Wcale to nie było aż takie trudne.:P.Ale wtedy nie myślelismy o zadaniu bo na 20 mieli przyjśc do nas chłopaki.Impreza była odjazdowa.!Ktoś rzucił hasło że urządzamy wieczorek zapoznawczy na co wszyscy sie zgodzili.Wyszło na jaw wiele tajemnic.Na nastepny dzień wzięliśmy się do zadania.Miałyśmy glowę pełną pomysłów.I opłacało się wygrałyśmy.Ale w tym tygodniu nikt nie odpadł bo był to tydzień rozpoznawczy.;)

W następnym tygodniu było wiele kłótni.Sprawczyniami tych kłótni były Laguna i Ja Twoje Słonko.Kłótnie miały różny temat:od filmów przez muzykę aż do poglądów.Nawet Alex nie mogła ich uspokoić.Miały dostać żółte kartki za utrudnianie realizacji programu(żart).

Nastąpiło drugie zadanie:tym razem trzeba bylo zrobić 3 typy prezentacji do Dś.I stało się:nastąpił rozłam w naszej drużynie.Chłopaki wygrali my przegrałyśmy.Wszyscy musieli typować.Ilością chyba 7 głosów show opusciła Ja_Twoje_Słonko.

Po ogłoszeniu wyników odetchnęłyśmy z Dżo z ulgą bo obawiałyśmy się ze odpadniemy jako pierwsze.uf.!Ale emocje;p.

Następny tydzień to porażka była.Paulina odchodzi.Dopiero co sie show zaczęło a ona odchodzi.Tylko dlatego bo nie umie pogodzić show z pracą;/.I dlatego musieliśmy z chlopakami pozegnać naszą koleżankę;[Paulina odeszła.Show nam się sypało.I Ewka żeby towarzystwo deprechy się nie nabawiło zaproponowała grę w butelkę.Razem z chłopakami oczywiście.I dlatego razem z Magdą Laguna wyszła na dwór żeby wrzucić chłopakom kamień a na kamieniu kartkę z naklejoną wiadomością:Dom.Dziewczyny.Butelka.15 minut.Chłopaki od razu zaczaili o co biega.Za 15 minut byli w domku dziewczyn.Zabawa rozpoczęła się na dobre.Padały pytania trudne śmieszne niedyskretne.Zabawa trwwała do 4 rano;]

Chłopaki cichcem poszli do swego domu.O 10 rano Marek wpadł z nowym zdaniem.Polegało ono na odgadnięciu wszystkich czarodziejek z księżyca.I kto wygrał?Oczywiście panie;).

Tym razem pożegnaliśmy xD_leon_xD.Kobietki mogły sobie odpocząć o nerwów.

W niedzielę po południu ni z tego ni z owego (bo przecież nie wolno)wpadł do naszego domu Artur i kazał nam szybko wyjść przed dom.Nam się wtedy za bardzo nie chciało bo oglądałyśmy smerfy;p.Ale Artur mówil że takiego czegoś nigdy na oczy nie widziałyśmy.Zaciekawione wyszłyśmy.Pod sam mostek.A tu chłopaki jeden po drugim zaczęli dziewczyny wrzucać do wody.Mimo że Laguna prosiła żeby jej do tej wody nie wrzucali-wrzucili.Nie przewidzieli tylko jednego-że dziewczyna nie potrafi pływać.Zaczęla sie topić ale Damian w porę to zauważył i zaczął ją ratować.Gdy wyciagneli ją na mostek była nieprzytomna.Dziewczyny zaczęly płakać chłopaki drzeć się na siebie nawzjem.W końcu Artur zadecydował żeby zanieść Lagunę do domu i ja położyć.PO 15 minutach Laguna odzyskała przytomność.Chłopaki i dziewczyny do ciemnej nocy przychodzili pytać czy wszstko ok.Wystraszyli sie trochę;)

We wtorek z rana wszyscy jeszcze gadali o wczorajszych wydarzeniach.Ale skończyli gdy przyszła Alex.

Chodźcie mam zadanie-powiedziała.A gdzie Ola?

Ola leży źle się czuje powiedział Paweł.

Zadanie było związane z matematyką.Nikt nie chciał słuchać bo wszyscy wiedzieli że nikt tego nie zrobi.Dziewczyny dwoiły się i troiły żeby rozwiązać ale nie rozwiązały.Rozwiązał je Artur.I dzięki niemu to zadanie zostało przez nich wygrane.Teraz odpadła Natalia,ktora na samym końcu wdała się w konflikt z Arturem z zupełnie nieznenego bliżej powodu.Ale cóż bywa i tak.

Następnego dnia Laguna i Dżo latały po całym placu szukając kogoś chetnego do wywiadu ale nikt sie taki nie znalazł.W końcu partnerem do rozmowy poprowadzonej przez Lagunę została Dżo. Dziewczyny stwierdziły że takie przepytywanie ludzi nie ma sensu bo oni nie znają się na sztuce.

Około godziny 15 przyszła Alex z chłopakami i powiedziała ze jedziemy na zakupy.Wszyscy się bardzo ucieszyliśmy z perspektywy zakupów.Zakupy nasz żywioł.Z małymi trudnościami(czyt.choroba lokomocyjna Laguny)dotarliśmy do sklepu.I tam rozpoczęła sie gonitwa za towarem.Zakupy zrobiliśmy na łączną cenę 200 zł.Gdy wróciliśmy zdecydowaliśmy w końcy że impreza teraz odbędzie się u nich nie u nas;p musiałyśmy w końcu zobaczyć jak oni mieszkają.Było trochę bałaganu.Do imprezy dołączyli się Błażej i Ada i całkiem miło było.Impreza ta odbyła sie w piątek.Dziewczyny ktore nie mogły już ruszać się po cieście ze śliwkami Ewki kompocie Kamili i szampanie picolo leżały na kanapach..Przeleżały u nich całe 2 dni do niedzieli.W poniedziałek poszły do siebie zapraszając chłopaków na partyjke pokera.Chłopaki bez wachania się zgodzili.Okazało się że najlepszy w pokera jest…Damian.On nauczył dziewczyny grać w pokera a  Justyna nauczyła chłopaków grać w kuku.I tak grali raz w to raz w to;p

W końcu wtorek.kolejne zadanie.Tym razem polegało ono na sparodiowaniu katharsis.

Parodiowanie szło świetnie wszystkim dziewczynom.Dziewczyny świetnie rymowały i dlatego wygrały.W tym tygodniu traf chciał że z dalszej gry odpada Maruś(importer_kalu).

Doszła do nas jeszcze jedna zla wiadomość:Magda odchodzi z gry;/ kwaśnie.Nie będzie już się z kim pośmiać,już nie będzie nikt stawał w obronie słabszych.

W piątek zastanawialiśmy się z Dżo czy istnieje taki człowiek ktory zna wszystkie języki świata.I doszłyśmy do wniosku że jest.Jest nim poliglota.Chcialy później z Dżo iść kupić słowniki obcojęzyczne ale Alex nas nie puścila.W końcu same wymyslały nowe języki i całkie nieźle nam to szło.Do zabawy przyłączyły sie także inne dziewczyny.Było smiesznie.

W końcu każda z nas sobie przypomiała że ma jakąs ksiązke do przeczytania.I tak sobie czytały przez cała sobote niedziele i poniedziałek.

Wtorek.Zadanie tym razem polegało na przwtłumaczeniu na kilkanście języków Dwa światy walka płci..Poliglotką okazała się Dżo.Dziewczyny wygrały. Odpadł Mateusz.

Ale w następnym tygodniu dziewczyny ścięly i pomalowały Lagunie włosy.O to już lekka przesada.Laguna zrobiła im karczemną awanturę i się na nie obraziła.Ale wszystarczyło trochę żartów ze strony Ewki i już się od razu humor poprawia:)

Poprosiliśmy wspólnie Alex żeby dała nam telewizor z kablówką i wszyscy ogladaliśmy po raaz setny kogel mogel 1 i galimatias czy kogel mogel 2:D

Nikomu już się nie chciało imprezować.Kazdy był już za bardzo zmeczony.Każdy kimał na kanapach.Laguna Ewka i Justyna sie schorowały.Trzymało je to tydzień ale sie wykurowały.

Było zadanie.Trzeba bylo zrobić reklamę do telewizora.Przegrałyśmy.Chłopaki wygrali.Tym razem wpadły 2 dziewczyny:Lilka za 2 żółte kartki i Kamila regulaminowo.

Nawet nie skapnęliśmy się kiedy przyszły święta.Ale Alex pozwoliła nam pojechać do rodzin,uraczyła nas jeszcze zadaniiem ,życzeniami i taką wigilią klubową było fajnie.

Po świętach było bardzo cięzko się do ładu zebrać.Każdy był jeszcze jakis taki dziwnie rozprężony.Nikt nie czuł że to juz sie finał zbliża że nagroda tuż tuż.

Z gry odpadła Justyna.

Ola nam się pochorowała i musiała pojechac do domu.Ale przed tym dała zadanie.Znowu matematyczne.Nikt nie umiał tego rozwiązać bo to jakieś zadanie z mensy było czy coś.Widząc że bikt nie nadesłał poprawnej odpowiedzi dała zadanie dodatkowe.Prościzna.Dzięki temu zadaniu Kuba Dżo i Laguna są w finale.Resztta pojechała do domu.

 

Coś długa ta historia ale warto było:P

Jutro wydarzenia bieżące :D

See ya!

Bajka o uczuciach.

Dawno dawno temu istniała wyspa którą

zamieszkiwały uczucia emocje i cechu ludzkie takie jak:

dobry humor smutek mądrość duma;

a wszystkich razem łączyła miłość.

Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się że niedługo wyspa zatonie.

Przygotowywali swoje statki do odpłynięcia w morze,aby na zawsze opuścić wyspę.

Tylko miłość postanowiła pozostać do ostatniej chwili.

Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu-miłość poprosiła o pomoc.

Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie.

Miłość zapytała:

Bogactwo możesz mi pomóc?

Niestety nie mogę.Pokład mam pełen złota srebra i innych kosztowności.

Nie mam tam już miejsca dla Ciebie-odpowiedziało Bogactwo.

Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem.

Dumo zabierz mnie ze sobą-poprosiła Miłość.

Niestety nie mogę Cię wziąć.

Na moim statku jest wszystko uporządkowane,a Ty mogłabyś to wszystko popsuć.-odpowiedziała Duma i z dumą podniosła piękne żagle.

Na zbutwiałej łódce podpłynął Smutek.

-Smutku zabierz mnie ze sobą-poprosiła Miłość.

Och Miłość jestem tak strasznie smutny że chcę pozostać sam.

Odrzekł Smutek i smutnie powędrował w dal.

Dobry humor przepłynął obok Miłości nie zauważając jej,bo był tak rozbawiony że nawet nie usłyszał wołania o pomoc.

Wydawało się że Miłość na zawsze zginie w głębiach oceanu.

Nagle Miłość usłyszała:

Chodź zabiorę Cię ze sobą-powiedział nieznajomy starzec.

Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia że zapomniała zapytać kim tajemniczy starzec.

Zwróciła się o poradę do Wiedzy.

Powiedz mi proszę kto mnie uratował?

To był czas-odpowiedziała Wiedza.

Czas?-zdziwiła się Miłość-dlaczego Czas mi pomógł?

Bo tylko Czas rozumie jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość.-odrzekła Wiedza.

Zaraz kolejny wpis z przeszłości Dwóch Światów.

See ya.!

Miłość-cóż to takiego?

Dzisiejsza druga już notka będzie o miłości.Postanowiłam napisać trochę o tym zjawisku a raczej uczuciu które towarzyszy człowiekowi w niemalże każdym momencie jego życia.I przy narodzinach,przy zaręczynach a nawet przy ślubie.Dzisiaj postanowiłam wynaleźć słownikową definicję tego jakże ważnego słowa jakim jest miłość.Oto co znalazłam na wikipedii:

“Miłość-uczucie które przejawia się w relacji do drugiej osoby (bądź obiektu) połączone z silnym pragnieniem obcowania z nią ,czemu może towarzyszyć pociąg fizyczny do osoby będącej obiektem uczucia a także relacja między dwoma osobami oparta na uczuciu miłości.Jako doznanie w ciele jest doświadczana jako przyjemne uczucie w okolicach serca.

Milość jest przedmiotem fascynacji i przedmiotem inspiracji dla twórców sztuki literatury psychologii i religii.Przez niektorych ludzi bywa uważana za sens życia ludzkiego-czyniąca je prawdziwym i w pełni szczęśliwym”

Ale czy to wszystko?Czy taka słownikowa definicja tego jakże wspaniałego uczucia nam wystarczy?Nie sądzę.

Każdy z nas ma przecież inne wyobrażenie definicji miłości.Definicji która dla nas jest jak najbardziej trafna i prawdziwa.Każda definicja miłości jest inna.Nikt nie powinien powiedzieć nam że jest to definicja błędna.

A dlaczego?

Ponieważ nie ma błędnej definicji miłości.Nie ma i nigdy nie będzie.\

A dlaczego?

Ponieważ każdy z nas w inny sposób pojmuje to uczucie,każdy z nas jest inaczej do tego uczucia nastawiony.

Moja definicja miłości jest taka:

“Miłość-stan ducha w którym widzimy wszystko w różowych barwach.Jesteśmy zakochani-jesteśmy mega szczęśliwi.W tym stanie ducha nie myślimy o niczym innym tylko o obiekcie naszych uczuć-rozpamiętujemy spotkania pocałunki czułe słowa.Nie mózna bez ukochanej osoby wytrzymać ani minuty.

MIłOść UZALEżNIA.

“Miłośc to uczucie czyste trzeba je tylko zrozumieć”

“Żadna wielka miłość nie umiera do końca.Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w naciemniejszych zakamarkach naszych serc-ale ona jest sprytniejsza-wie jak przeżyć.Potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas pojawiając się kiedy jesteśmy już cholernie pewni że umarła albo że leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw…”

Jutro kolejny wpis.

See ya!

Geneza Dwóch światów;]

Cześć;]

No i przyszła kolej na najtrudniejszy moim zdaniem wpis.

A dlaczego najtrudniejszy.?

Już tlumaczę:

Miałam dużo pomysłów jeżeli chodzi o tę genezę.Ale żadnego z tych pomysłów nie umiałam sklecić w żadną logiczną całość.

Aż pewnego dnia w szkole na polskim(!)mnie olśniło:

Tak to jest to-pomyślałam.

Wieczorem zabrałam się do pisania tej jakże śmiesznej historii.:)

A oto co z tego wyszło:

Był ciepły sierpniowy dzień.Alex siedziała cały dzień w domu co ewidentnie doprowadzało ją do szału.Aby zabić nudny czas włączyła komputer połączyła się z gadu i rozpatrzyła sięwśród osób dostępnych.Najbardziej zaciekawił ją opis Błażeja który brzmiał mniej więcej tak:

“Baby to głupie bezmózgie yeti”

Alex niewiele myśląc zagadała do niego:

Alex:Czy nie sądzisz że tym stwierdzeniem obrażasz ród kobiecy.?

Błażej:Nie nie sądzę.Wystawiłem ten opis ponieważ…bo zostałem do tego zmuszony:P

Alex:No ciekawe co Tobie ta bidulka musiała zrobić żeś taki opis wystawił;p

Błażej:Nic nieważne;p

Alex:Błażej poczekaj tak to się nie dogadamy.Przejdziemy się do lasu.!

Błażej:Do lasu?Po co do lasu.?;>

Alex:No na spacer.Pogadamy sobie;p.To co za 15 minut pod moim domem ok.?

Błażej:Ok.

Zgodnie z umową po około 15 minutach Błażej zjawił się pod domem Alex za około 15 minut.Alex czekała juz na niego ubrana.

Alex:To co idziemy?

Błażej:idziemy.

Alex:Wracając do naszej rozmowy na gadu to kobiety są mądrzejsze trafniej podejmują decyzję i wogóle są lepsze.

Błażej:Tak chyba tylko w tym aby się kłócic narzucać swoje zdanie.W tym macie mistrzostwo świata.

Alex:Nieprawda.

Kłócili się tak jeszcze z 15 minut gdy weszli do lasu.Szli.Gdy nagle na ich drodze stanął wielki brunatny niedźwiedź.

Alex:AAA.!!Błażej zrób coś.

Błażej:A co powinienem zrobić?

Alex:Wystrasz go.!

Błażej:Słucham?To wystraszmy go razem.!

I tak krzyczeli jeden przez drugiego,ale to nie przynosiło efektu.Może poza jednym:Niedźwiedz był coraz bardziej zły.

W końcu Alex zobaczyła 4 naostrzone kije:P

Alex:Wiem,możemy go przecież obezwładnić:P

Błażej:Dobra.

Alex:Ale mam jeden warunek.Jeżeli wygram to Ty uznasz wyżśzość kobiet i nie powiesz nigdy na nie złego słowa.A z kolei jak przegram to ja uznam wyższość mężczyzn ok.?

Błażej:Ok ok.Ale chodźmy już bo temu niedźwiedziowi źle z oczu patrzy:P

Poszli. Błażej krzyczał na niedźwiedzia i bił go dostępnymi kijami,przy okazji kująć go szpikulcami do grilla które przypadkiem odkrył w swojej kieszeni.A tymczasem Alex weszła na drzewo.Tylko takie drzewo ktore by najlepiej pokazywało łeb i uszy niedźwiedzia.

Błażej to zauważył i powiedział:

Przepraszam bardzo mogę wiedziec co Ty do jasne ciasnej wyczyniasz?Życie Ci niemiłe czy jak?

A Alex na to:

Miłe miłe.A co robię?Zaraz sam zobaczysz.

Alex weszła na głowę niedźwiedzia i dała mu potężnego psztyczka w ucho.Niedźwiedź padł jak rażony gromem,a Alex zdążyła uskoczy ć na drzewo.Błażej z niedowierzaniem patrzył na Alex.

-O matko.!Silna jesteś:P

No ba.Wygrałam wygrałam bo warto ostro grać.Błażej masz mi coś do powiedzenia.?

Błażej:Spryciula z Ciebie:P

Alex:Nie o to mi chodziło.

Błażej:A co?Bo już zapomniałem.Wiesz sklerozza nie boli;p

Alex:Ej nie taka umowa była:P

Błażej:Wiem ale jej nie dotrzymam przepraszam.

Alex:Tak to nie ma.

Błażej:Jest!Chodź Alex bo zimno się zrobiło.

Alex nakłaniała Błażeja całą drogę powrotną do uznania wyższości kobiet.Gdy powracali do swoich domów Alex wystawiła opis na gadu:

“Błażej przegrałeś.Musisz wypełnić warunki zakładu.”

A Błażej na to :

NIE!:P

Aż tu nagle Błażej przysyła wiadomość do Alex:

Błażej:Alex nie wypełnię warunków zakładu.Każdy facet na moim miejscu by nie uznał.

Alex:Dlaczego?

Błażej:No bo tak.Faceci musza być mocniejsi od kobiet.

Alex:Ok.

Błażej:Mam pomysł.Masz przecież konto na epulsie nie.?

Alex:No mam i co z tego.?

Błażej:No tam mozna zakładać e-kluby.To Ty załóż takie reality show”Dwa światy-walka płci.Weźmiesz 10 dziewczyn i 10 chłopaków.Bedą oni wykonywać zadania.I osoba która wygra to show umocni wyższość swojej płci.To musi się udać.

Alex:A wiesz że to nawet dobry jest?Pomyślę nad tym.Dzięki;*Pa;*

Alex niewiele myśląc zalogowała się na epulsa wykupiła 50 pulsarów spróbowała założyć klub”Dwa światy -walka płci”.I o dziwo!Został on zaakceptowany.

Alex oglosiła casting wyłoniła 20 szczęśliwców i zaczęła się gra.!

Wpis dość długi.Ale fajny mam nadzieję.:)

Dzisia jeszcze jedna notka jak zdążę:P

Jutro wydarzenia z calego e-klubu.z Przezłości.

See ya.!

(więcej…)

Przemyślenia.

Dzisiaj postanowiłam dodać jeszcze jedna notkę;].Będą to moje przemyślenia związane z tą grą oraz ludźmi biorącymi w niej udział.Notka nie będzie aż tak obszerna ale krótka też nie będzie.

Co zmieniło się w moim życiu odkąd dołączyłam do tej gry?

Napewno zyskałam trochę więcej pewności siebie,nauczyłam się pracować w grupie,opanowywać emocje.Zrozumiałam także że trzeba zawsze mówić prawdę bez względu na okoliczności i konsekwencje.Poznałam tu wielu mądrych wartościowych ludzi.Lubiłam na swój sposób wszystkich.Jednych trochę więcej,innych trochę mniej.Zmieniły się moje poglądy na niektóre sprawy.Stałam się bardziej tolerancyjna,i wyluzowana.A to mnie cieszy najbardziej.Wiem też że ludzie bywają różni.Źli czy dobrzy.Ale ja tu trafiłam na ludzi o bardzo szerokich horyzontach myślowych.

Czy czegoś żałuję?

Ja z reguły niczego nie żałuję.Tak samo jest i w tym przypadku.Robiłam wszystko zgodnie z moimi zasadami moralnymi.Niczego nie ubarwiałam.Nie mówiłam jaka to ja jestem super wyluzowana.Starałam się pokazać jako osoba naturalna niczego nie udająca.Po częsci mi się to myślę udało.

Szkoda ze to show dobiega już ku końcowi.Skłamię jeśli powiem że się z uczestnikami nie zżyłam.Bo to nieprawda.Zżyłam się i to bardzo.Jednak te kilka miesiecy wspólnego show robi swoje;]

I tu w tym miejscu chcialam Wam wszystkim podziękować.Wszystkim i każdemu z osobna.Każdy z Was jest na swój sposób wyjatkowy niepowtarzalny wspaniały.

Dzięki Wam dowiedziałam się kilku nowych ważnych prawd życiowych.I za to Wam chcialam podziękować;*

Jutro geneza Dwóch światów.!

See ya.!

Opublikowane w: on styczeń 30, 2008 at 10:16 pm Dodaj komentarz
Tags: , , , ,